• Bo ile razy można zaczynać od “hej, co tam”?
  • Bo można mieć 700 matchy i dalej nie znać nikogo, z kim naprawdę chce się pogadać.
  • Bo po 15 minutach scrollowania jesteś bardziej zmęczony niż po całym dniu w pracy, choć nawet nie wstałeś z kanapy.

Wszyscy znamy ten schemat. Machinalne swipowanie. Przypadkowe rozmowy, które urywają się po trzech wiadomościach. Algorytmy, które „dobierają” Ci ludzi jak produkty w sklepie. Brakuje w tym… życia. Brakuje autentyczności, przypadków, spojrzenia, które trwa trochę za długo.

Ludzie mają dość aplikacji randkowych, bo zaczęły być… antyspołeczne. Zamiast nas do siebie zbliżać, uczą, że lepiej nie ryzykować. Nie odzywać się. Nie wychodzić z domu.

A przecież my wciąż chcemy się poznawać. Tylko w normalny sposób. Bez spiny, bez presji, bez miliona filtrów i opisów jak z CV.

I właśnie dlatego powstało PicMe. Chcemy to zmienić. Już nawet to robimy – ale to dopiero początek. Mamy w planach zdjąć z piedestału apkowych gigantów, którzy dawno zapomnieli, po co w ogóle powstali.

Ważne linki: